|Minibilans przystąpienia Polski do Unii
Europejskiej|
|Warunki wykorzystania pomocy w ramach polityki regionalnej
U.E.|
|Wspólna polityka rolna Unii
Europejskiej|
|Szczyt Rady Europejskiej Nicea, grudzień
2000|
|Europa dwóch prędkości|
Minibilans przystąpienia Polski do Unii
Europejskiej
Z moich
obserwacji wynika, że „w temacie Unii” ludzie najchętniej rozmawiają o
„szansach i zagrożeniach”, związanych z przyszłym członkostwem. I nie ma
się czemu dziwić. Trudno wypowiadać się jednoznacznie za lub przeciwko
wejściu do Unii, nie przewidując konsekwencji tak ważnego wyboru. Zamiast
dyskusji o „szansach i zagrożeniach” preferuję jednak debatę na temat
„szans i wyzwań” (przekonał mnie do tego tekst głównego negocjatora Jana
Kułakowskiego, zamieszczony w dwutygodniku „Unia & Polska” z 5 marca
2001r.). Poniżej
prezentuję listę tylko niektórych przewidywanych konsekwencji naszego
członkostwa w Unii. Nie należy spodziewać się, że wszystkie prognozy od
razu (bądź w ogóle) się sprawdzą, integracja to proces dynamiczny. Dlatego
tezy tu przedstawione mogą wydawać się dyskusyjne. Listę opracowałem
przede wszystkim w oparciu o Raport Rady Ministrów w sprawie
korzyści i kosztów integracji RP z UE z 26 lipca 2000r. Czekam
jednak przede wszystkim na Wasze sugestie. Kolejność na
liście jest przypadkowa.
-
konkurowanie z Unią zmusi polski przemysł do restrukturyzacji;
-
przedsiębiorstwa uzyskają pełny dostęp do
400-milionowego rynku konsumentów (wzrośnie produkcja,
obniżeniu ulegną koszty, rozwinie się specjalizacja produkcji, zwiększy
się innowacyjność i konkurencyjność);
-
krajowe
przedsiębiorstwa napotkają na trudności związane z dostosowaniem
produkcji (także na rynek krajowy) do norm i przepisów
europejskich;
-
sektor usług wystawiony zostanie na konkurencję
zagraniczną (co do tej pory nie miało prawie
miejsca);
-
przyjęcie
(niższej od naszej) taryfy celnej UE będzie dodatkowym bodźcem
restrukturyzacyjnym, ale o charakterze marginalnym. 75% obrotów przypada
na ugrupowania integracyjne (UE, CEFTA, EFTA), a tylko ta wymiana jest w
pełni zliberalizowana;
-
jako
członek Unii Polska może otrzymać pomoc finansową,
pozwalającą na zmniejszenie bezrobocia i kosztów społecznych, związanych
z modernizacją i restrukturyzacją gospodarki;
-
zwiększy się napływ kapitału zagranicznego. Sprzyjać temu będą: większa stabilność prawna i
gospodarcza Polski, prywatyzacja gospodarki, dostęp inwestorów z krajów
trzecich do rynku europejskiego (by zyskać bezcłowy i bezkontyngentowy
dostęp do całego rynku unijnego, wystarczy, aby 47,5-75% wkładu w
postaci części i komponentów było wytwarzane w Polsce), relatywnie
niższe koszty pracy w Polsce;
-
powstanie konkurencja związana z „upadkiem” monopoli
(telekomunikacja, transport powietrzny i kolejowy, przesyłanie energii
elektrycznej i gazu). Spowoduje to podniesienie jakości i różnorodności
tych usług i obniżenie (lub chociaż zahamowanie wzrostu) cen tych
usług;
-
konsumenci otrzymają bardziej zróżnicowaną ofertę
produktów i usług. Polepszy się jakość produktów (standardy
unijne), wzrośnie odpowiedzialność producentów za wady towarów, poprawi
się obowiązkowa informacja dla nabywców;
-
dofinansowanie rolnictwa obejmie tylko tę jego część,
która spełni wymagania wspólnej polityki rolnej. Trzeba będzie
tworzyć pozarolnicze miejsca pracy i kształcić mieszkańców wsi do
zawodów nierolniczych;
-
po
wejściu do Unii wzrosną (dostosują się do poziomu unijnego) w
Polsce ceny żywności, co ucieszy rolników, a rozczaruje
konsumentów (będzie to efekt funkcjonującej w UE wspólnej polityki
rolnej);
-
regiony
otrzymają wsparcie z funduszy strukturalnych i Funduszu
Spójności;
-
pewne środki zostaną skierowane do dziedzin
gospodarki, które muszą pokonywać wieloletni niedorozwój
strukturalny (rolnictwo, transport, ochrona
środowiska)
-
z
funduszy strukturalnych wspierany będzie również rozwój małych i
średnich przedsiębiorstw i tworzenie nowych miejsc pracy (nasze
dotychczasowe zdolności absorpcyjne pogarszają jednak „jakość”
oferowanej pomocy);
-
przez pierwsze pięć lat po akcesji wpłaty dla
Polski będą 1,5-4 razy wyższe niż polska składka do budżetu
wspólnotowego;
-
pracownicy z Polski uzyskają
dostęp do
europejskiego rynku pracy;
-
dyplomy Polaków będą uznawane w
Unii;
-
Polacy
będą mogli się swobodnie osiedlać na terenie całej Unii
(przewiduje się, że przeważać będzie migracja czasowa – Polacy będą
przywozić swoje oszczędności i zdobyte za granicą
doświadczenia);
-
poprawie ulegnie bezpieczeństwo i higiena pracy
oraz ochrona prawna kobiet przed tzw. dyskryminacją
pośrednią;
-
wejście
do Unii otwiera drogę do przyjęcia euro jako środka
płatniczego po spełnieniu kryteriów z Maastricht (dot.:
inflacji, stóp procentowych, deficytu budżetowego, długu publicznego).
Przewiduje się, że Polska będzie gotowa do wprowadzenia euro od 2006r.
Pozwoli to Polsce na: łatwiejsze pozyskiwanie kapitału przez
polskie firmy (sprzedaż akcji i obligacji), zmniejszenie ryzyka
kursowego dla handlowców, zmniejszenie kosztów transakcji handlowych,
mniejszą inflację, niższe oprocentowanie
kredytów.
Adam
Głuszkowski
unia.europejska.w.interia.pl
|